(Fot. z telefonu)
Popołudniowy spacer kondycyjny. Wejście tzw. drogą normalną. Na pokrytej skałami kopule szczytowej mała eksploracja powierzchniowa. Zejście kombinowane: najpierw direttissima północnych ścian, potem odcinek ekstremalny według koncepcji forsowanej przez Mikołaja – z chaszczingiem (jeden z pełnoletnich członków zespołu dotkliwie pokąsany przez drapieżne meszki!) i przekraczaniem błotnistego mikrokanionu.
Po drodze dwa ładne zabytki kultury materialnej (jeden egzemplarz już nam znany, drugi odkryty dopiero tym razem).
Ciekawe akcenty przyrodnicze: napotkaliśmy efektowny choć zarazem trochę odrażający okaz wykwitu piankowatego (Fuligo septica), na ścieżce wiła się młoda żmija zygzakowata (Vipera berus), zaś w terenie chaszczowatym zachwyciły nas wyjątkowo dorodne goryczki trojeściowe (Gentiana asclepiadea).
Mikołaj, Ines, Sebastian


![26-IMG 20180424 215201 -- XIV-wieczny, gotycki kościół Najświętszej Marii Panny zbudowano na miejscu świątyni romańskiej.
Jakieś dwadzieścia lat temu przy okazji zimowego ataku na Ślężę i szalonego Sylwestra właśnie w tym kościele
wspólnie z Ines oglądaliśmy ogromną, pod pewnymi względami wręcz halucynogenną, ruchomą
szopkę bożonarodzeniową
[Fot. z telefonu]](https://www.dziennikgorski.type.pl/zdjecia/_data/i/upload/2019/05/18/20190518075708-27fc77b3-me.jpg)