(Fot. Jacek)
Mega-akcja familijna o złożonej logistyce. W niezwykle silnym składzie i przy bardzo obniżonej średniej wiekowej zaatakowaliśmy Karkoszczonkę – od strony Brennej, metodą oblężniczą 🙂 Towarzyszyła nam iście alpejska pogoda, nad głowami rozpościerał się pocztówkowy błękit. Śniegu było pod dostatkiem, więc zarówno młodzi, jak i starzy wykonali całą serię brawurowych ślizgów na “jabłuszkach” oraz bezpośrednio na tylnej części ciała. Program wyjazdu obejmował skoki w biały puch, turlanie się, robienie wrzawy i wyścigi “z górki na pazurki”. Podczas odpoczynku w Chacie Wuja Toma skonsumowano ciepły posiłek, dużym powodzeniem cieszyły się też lizaki.
Fotogaleria: LINK
Martyna, Emilia, Marta, Jacek | Nina, Filip, Joanna, Marcin | Wiktoria, Marcelina, Eliza, Toudi | Mikołaj, Ines, Sebastian

