Kończysty i Jarząbczy Wierch oglądane z Długiego Upłazu – 28 grudnia 2004

Mamy za sobą jeszcze drugi odcinek techniczny, swoistą wisienkę na torcie, mianowicie sobotniowieczorny trawers Krupówek. Delektowaliśmy się aurą niezwykłości, podziwialiśmy kolorowe zamieszanie. Na przykład dziwną zabawkę, która - cytat - "lata, świeci, bawi dzieci!" Potwierdzamy: faktycznie tak jest, a lot odbywa się na zdumiewającą, wręcz stratosferyczną wysokość. Zdjęcie ukazuje znacznie już spokojniejszy przystanek Skibówki I przy szosie z Zakopanego do Kir, pod pogrążonym w mroku Gąsieniców Wierchem. Dotarliśmy tu pieszo z Kuźnic
