4 sierpnia 2012 – Gdzieś w Beskidach

Kontynuujemy podejście ulicą Świętej Bronisławy na wzgórze salwatorskie, którym od wschodu dźwiga się Pasmo Sowińca (przedłużenie Garbu Tenczyńskiego). W 1898 roku Sir Ebenezer Howard opublikował dzieło To-Morrow: A Peaceful Path to Real Reform, wznowione w 1902 jako Garden Cities of To-Morrow (Miasta-ogrody jutra, wydania polskie 2009 i 2015). Anglik nakreślił w nim wizję utopijnego miasta żyjącego w zgodzie z naturą, wskazując alternatywną ścieżkę rozwoju: kompromis między town i country, harmonijnie łączący zalety obu tych środowisk (LINK). Nowatorska w dobie ekspansji przemysłu idea zainspirowała szeroki ruch na rzecz miast-ogrodów; po raz pierwszy zaczęła się materializować w 1903 roku w Letchworth. Do Polski koncepcje Howarda dotarły około roku 1899 (recenzje jego pracy). Popularyzował je prezes Warszawskiego Towarzystwa Higienicznego, Władysław Dobrzyński, który przyczynił się też do zorganizowania w 1912 roku, właśnie u stóp Wawelu, wystawy "Architektura i wnętrza w otoczeniu ogrodowym". Imprezę swą obecnością uświetnił sam Howard – zjechał tu na VIII Światowy Kongres Esperanto (Universala Kongreso de Esperanto). Anglika urzekło polskie miasto, nazwał je a garden city from natural growth ("naturalnie rozwiniętym miastem-ogrodem"). Choć w XIX wieku na gruntach okalających Kraków obowiązywał uwarunkowany względami obronnymi zakaz zabudowy, w pierwszych latach XX wieku zachodni pas Festung Krakau został przesunięty, co akurat otwarło nowe możliwości zagospodarowania tego obszaru... Zdjęcie w pełnej wielkości: LINK
