…a w zasadzie znad Jeziora Czorsztyńskiego – zdjęcie wykonane przy schronisku na Turbaczu, o świcie 16 stycznia 2010 roku

Przysiadamy na ławeczce na ostatnim dziś szczycie, czyli Palenicy. W dolinę zejdziemy wariantem "łagodnym" – przez las, na który właśnie zaczyna spływać zmierzch. Z lasu na pętlę "szesnastki" wydostaniemy się już po ciemku, lecz nie wsiądziemy do autobusu. Przechadzką będziemy delektować się aż do domu. Pogoda była dziś, jak na lato, bardzo sprzyjająca: słonecznie i zarazem rześko, momentami wręcz chłodnawo. Ludzi nie spotkaliśmy zbyt wielu (dzięki decyzji, by wybrać się na tę trasę poza wakacyjnym weekendem). W sumie pieszo nabijamy na licznik około 19 i pół kilometra
